
Hodowla A`Lawiu istnieje od 2002 roku, lecz collaczkami interesuję się i hoduję od 1994 roku.
Moja przygoda z collaczkami zaczęła się osiem lat temu. Pierwszym był Aron, potem Guliwer a po nim, jako że nie chciało mi się wymyślać nowego imienia, także Guliwer zwany przez nas w skrócie Guciem. Nie były to psy rodowodowe i być może to było powodem, iż nie dane mi było cieszyć się nimi długo. Aron uległ parwowirozie, Guliwera serce nie wytrzymało operacji, którą przeszedł w związku z kontuzją ścięgna.
Guciem II cieszyliśmy się tylko siedem lat, gdyż - po pięciu latach leczenia alergii - okazało się, że Guliwer cierpi na zanik mięśni - chorobę genetyczną, odziedziczoną po mamie. Kuracje sterydowe przedłużyły jego życie i poprawiły kondycję. Choroba jednak postępowała i gdy mięśnie żwaczy były za słabe, by Guliwer mógł jeść, przyszedł tragiczny moment podjęcia decyzji o skróceniu jego cierpień!!!
Jako osoba doświadczona w tym względzie serdecznie wszystkim odradzam kupowanie szczeniąt z hodowli bez tzw. papierka, który jest gwarancją zdrowia maluszka!!!
W między czasie była też przygoda z dobermanką Tequilą (Kilcia), doszłam jednak do przekonania, że moją rasą były są i będą wyłącznie collie. Zimą 2001 roku, gromadka czworonogów powiększyła się o dwa futrzaki „Labela” i „Skuterka”, a wraz z nimi rozpoczęła się moja przygoda na wystawach, która wciągnęła mnie bez reszty. Zaczęło się trochę nietypowo, bo od kupna psa, nie suczki, która jest fundamentem hodowli. I to dwóch psów, lecz nie wykluczam, iż w przyszłości będzie wśród nas i psia dama, stąd przewidziane dla niej miejsce na stronie pt. SUKI. Z pełnym przekonaniem mogę powiedzieć, że moje psiaki są bardzo udane i cieszą tak oko jak i serce swojej pani oraz sąsiadów. Mieszkamy w niewielkiej miejscowości nad morzem – Mrzeżynie, woj. zachodniopomorskie. Serdecznie zapraszam do obejrzenia tej strony i do odwiedzenia mojej hodowli.
MRZEŻYNO!

